Wpisy z okresu: 1.2014

    Początek przygody z kredkami… mały format bo A5, kredki ze sklepu wielobranżowego :) i wyszła taka pocztóweczka.

    Po kredkach przyjdzie pora na farby, ale najpierw muszą mnie kredki polubić ;)

    „Kolorowe kredki bardzo lubią mnie

    Kolorowe kredki kiedy je poproszę

    Namulają wszystko, to co chcę „

    Radosne bobo :)

    1

    Portret młodego rozkosznego mężczyzny Oliwierka :)

    Skan pracy A4, ołówki, czas: dwa niedługie wieczory z przerwą na zieloną herbatkę :)

    Spotkanie po latach :)

    0

    Ostatnio miałam przyjemność rysować portret dla swojej koleżanki z podstawówki drugiej z kolei (najmilej zapamietanej) a uczęszczałam do trzech w rożnych miejscowościach ;) Nie widziałyśmy się masę lat ale zawsze bardzo miło gości w moich wspomnieniach. Spotkałyśmy się na początku stycznia, było to spotkanie baaardzo miłe…ten sam uśmiech i to samo ciepło jej osoby co x lat temu:) Spotkanie tym milsze, że nie mieszka ona w Polsce a jednak się udało, czyli potwierdza sie to o czym pisałam na samym poczatku bloga

    Szkicowanie to nie tylko ołówek, kartka..to cała gama emocji”  bardzo pozytywnych, z pozdrowieniami dla Moniki :)

    A tu szkicowany portret  ( córeczka koleżanki-z prawej z kuzyneczką ) , format A3, papier w kolorze kości słoniowej, rysowało się szybko i przyjemnie, bardzo się starałam i bardzo się podobał :)

    Portret mamy z córeczką

    0

    Poniżej zamieszczam portret mamy z córeczką. Rysowałam go z dwóch rożnych zdjęć na formacie A3, sporadycznie użyłam białej pasteli. Włoski tej ślicznej dziewczynki i kokardka to wytwór mojej wyobraźni ;)

    Niesłychana satysfakcja gdy rysowany portret podoba się odbiorcy:)

    Paris…

    1

    Paryż miastem miłości…ponieważ większość klasycznych filmów o miłości pochodzi właśnie z Francji  tak czytamy na wielu internetowych stronach, czytamy o niesamowitej atmosferze sprzyjającej zakochanym, magicznych miejscach, „miłościwym klimacie”, teraz zakładając podróż do Paryża po prostu nie wypada się tam nie zakochać ;)

    Tworząc teraz ten post przypomniał mi się obraz  XVIII Francji, który stanowi tło dla filmu „Pachnidło” ( na podstawie powieści Patricka Suskinda)  nie sprzyjający miłosnym uniesieniom ;)

    W epoce, o której mowa, miasta wypełniał wprost niewyobrażalny dla nas, ludzi nowoczesnych, smród. Ulice śmierdziały łajnem, podwórza śmierdziały uryną, klatki schodowe śmierdziały przegniłym drewnem i odchodami szczurów, kuchnie – skisłą kapustą i baranim łojem; w nie wietrzonych izbach śmierdziało zastarzałym kurzem, w sypialniach – nieświeżymi prześcieradłami, zawilgłymi pierzynami i ostrym, słodkawym odorem nocników. Z kominów buchał smród siarki, z garbarni smród żrących ługów, z rzeźni smród zakrzepłej krwi. Ludzie śmierdzieli potem i nie praną garderobą; z ust cuchnęło im zepsutymi zębami, z żołądków odbijało im się cebulą, a ich ciała, jeżeli nie były już całkiem młodzieńcze, wydzielały woń starego sera, skwaśniałego mleka i obrzękłych, zrakowaciałych tkanek. Śmierdziało od rzeki, śmierdziało na placach, śmierdziało w kościołach, śmierdziało pod mostami i w pałacach. Chłop śmierdział tak samo jak kapłan, czeladnik tak samo jak majstrowa, śmierdziała cała szlachta, ba – nawet król śmierdział, śmierdział jak drapieżne zwierzę, a królowa śmierdziała jak stara koza, latem i zimą (…). I, rzecz jasna, najbardziej śmierdziało w Paryżu (…)” 

    Bardzo dosadnie scharakteryzowawana rzeczywistość ( odczuwamy ją dosłownie węchem) wpływ może mieć na to fakt ze  opisywana jest głównie z perspektywy francuskiej biedoty. „Pachnidło” jest królestwem „aromatów” począwszy od smrodu a kończąc na niezwykle pięknym zapachu…

    Dawno dawno temu oglądając ten film w kinie, jedna z siedzących niedaleko dziewczyn była bardzo zniesmaczona obrazem jaki ujrzała na ekranie…nie mogła się powstrzymać od westchnień obrzydzenia, niezadowolenia i komentarzy ze nie potrzebne jest pokazywanie tego całego ” brudu” dzielnicy portowej, w której na świat przyszedł główny bohater Grenouille- chłopiec pozbawiony zapachu a w zamian obdarzony nietuzinkowym węchem i umiejętnością wyczuwania zapachów nieuchwytnych dla innych ludzi. Pamiętam, że postawa tej dziewczyny wprawiła mnie w zaskoczenie, naturalną sprawą wydaje się, ze uchwycenie czegoś tak ulotnego jak zapach można uzyskać poprzez dosadne zobrazowanie „źródła” zapachu, kontrast między smrodem a pięknym zapachem wzmacnia jego odczucia ;) jeśli ktoś nie czytał to polecam, film też ( moim zdaniem obronił się :)

    Tak przy okazji Paryża odbiegłam troszkę od tematu ale już wracam ;)

    bardzo szybki rysunek na formacie A4, ołówki

    Tym razem przedstawiam Meryl Streep – amerykańską aktorkę, o której w Polsce mówi się ostatnio za sparwą wywiadu, w którym dziennikarka porusza z nią temat gender w naszym kraju… spokojnie teraz o tym pisać nie będę… bo blog ma celu przedstawienie wam moich rysunków :)

    Z przymrożeniem oka, na podstawie kadru ze znanej nam wszystkim komedii :


    http://www.google.pl/imgres?imgurl&imgrefurl=http://www.filmweb.pl/Ze.Smiercia.Jej.Do.Twarzy&h=0&w=0&sz=1&tbnid=8VJyksgwVk4cvM&tbnh=183&tbnw=275&prev=/search%3Fq%3Dze%2B%25C5%259Bmierci%25C4%2585%2Bjej%2Bdo%2Btwarzy%26tbm%3Disch%26tbo%3Du&zoom=1&q=ze%20%C5%9Bmierci%C4%85%20jej%20do%20twarzy&docid=K15Luaw51mEbvM&ei=SPLoUo_kB4Ot0QXa_IHoDQ&ved=0CAUQsCUoAQ

    …pielęgniarka całowana przez marynarza na nowojorskim placu Times Square. W USA symbol zakończenia II wojny światowej.
    Jeden z „najsłynniejszych pocałunków świata” uwiecznił na fotografii Alfred Eisenstaedt, a tu w wersji ołówkowej.

    Foramt A4. Jest to moj pierwszy rysunek „ubogacony” o tło. W pierwszej wersji mialam zostawić tylko pierwszy plan, ale ręka świerzbiła i wyszło tak

    „Nowe przygody Flippera” jak pewnie pamiętacie głównym bohaterem serialu jest delfin Flipper, który ma przyjaciół wśród ludzi. Oglądając ten serial jako nieduża dziewczynka zapadła mi w pamięci postać M.Graham, którą grała Jessica Alba. Poniżej rysunek przedstawiający aktorkę.

    Pisząc o tym serialu nie mogę nic nie napisać o delfinach ( chyba jednak bardziej zapadł mi w pamięci z serialu  ;) ) które są przepięknymi ssakami,  prze inteligentnymi  ( jak na zwierzęta ;) mają swój ” język”, którym posługują się między sobą są to ultradźwiękowe piski. Cały czas trwają prace mające rozszyfrować te sygnały układające się w całe zdania. Naprawdę warto troszkę poczytać o delfinach, które najprawdopodobniej jako jedyne ze zwierząt uprawiają seks po prostu dla przyjemności ;)

    Rysunek wykonałam na formacie A4 (kość słoniowa). 
    http://www.tapeteos.pl/details.php?image_id=8514&big=1

    Gentleman

    0

    Format: A3

    Kolor : kremowy

    Ołówki: KOH-I-NOR, ale tym razem również Bruynzeel

    Modele: brat z kolegą

    Zdjęcie pracy: ( niestety przekłamało kolory w rzeczywistości papier jest jaśniejszy a Panowie bardziej kontrastowi )

     

    Oto moja ręka i kawałek czupryny w trakcie tworzenia :) a w ręku ołówek, niezawodny KOH-I-NOOR. Już wkrótce postaram się przedstawić wam moje warsztatowo ;)

    A poniżej 2 prace w fazie ” pośredniej ” ;) kto wie kogo przedstawiaja???

     

    Powered by WordPress Web Design by SRS Solutions © 2018 tommek